Blog > Komentarze do wpisu
fabryka
Przyprowadzenie dzieci do fabryki samochodow gdzie parcuje 300 robotow ma sens. Przyprowadzenie dzieci do firmy produkujacej software gdzie pracuje w ciszy i skupieniu 300 programistow siedzacych przy identycznych stolach i identycznych komputerach, sensu nie ma.
Moje firma (ta z 300 programistami), owszem, tez ma „otwarty dzien” i mozna przyprowadzac dzieci. Tyle ze dzici nudzily sie i zaczynaly biegac po salach, halasowac, bawic sie „w berka” i „chowanego”. Wiec na skutek protestu pracownikow, dzieci zamykane sa w kafeterii, a firma zatrudnia magika ktory im pokazuje rozne magiczne sztuczki. Rozdaje sie im cukierki i karmi ciastkami. I tak dzieci wyrabiaja sobie poglad na temat tego czym tatus/mamusia zajmuja sie w pracy.
Nie negiuje potzreby zapoznawania dzieci z realiami, rowniez z tym jak wyglada parca. Ale owo zapoznawanie musi miec PZREMYSLANY CEL DYDAKTYCZNY. Jak wszystko w nauczaniu.
Posadzenie dzieci w kasie w Biedronce takiego celu nie ma. Podobnie jak w sali programistow, biurze ksiegowego i paru innych miejscach. Metoda „na urraaa” moze narobic wiecej szkody niz pozytku.Znaczy, uważa Pan ze obecnie kasjerzy w Biedronce musza wstydzić sie swego zajecia?… Dziecko widzi kase Biedronki na codzień. Jaki sens ma urzadzanie lekcji w kasie Biedronki? Jaki sens ma pokazywanie ze tatus zajmuje sie przekładaniem papierow z lewej strony biurka na prawa? Nawet jezeli ma to gleboki, urzedowy sens?Nawet organizacje dobroczynne nie biorą darowanych komputerow ponizej pewnego standardu. I ten standard jest dosyć wysoki. Niech Pan poproboje zagrac najnowsza gre na 5 letnim komputerze.
Ja musialem wymienic smartfon Droid-1 na Droid-4. Bynajmniej nie dlatego ze mam za duzo pieneidzy. Kolejne uaktualnienia systemu poeracyjnego i aplikacji spowodowaly ze stary telefon zreobil sie nei do uzycia.
Niech Pan sproboje kogos zachecic do fotografii cyfrowej dalac mu aparat 2 megapikslowy.
Neistety, technologia idzie naprzod szybko, przedmioty staja sie przestarzale, i co gorsza – nieuzyteczne. Nie ma to nic wspolnego ze szpanowaniem.
No, moze wyjawszy niektorych entuzjastow firmy Apple ktorzy musza miec najnowsze modele, nawet jezeli poprzedni model jest calkiem uzyteczny. Ale to nie jest „szpanowanie”. To jest „social status”
Lekcje „w realu” maja miec jakis cel. Poznawczy i motywacyjny. Watpie czy poznawcze i motywacyjne bedzie pokazanie dziecku ze tatus siedzi 8 godzin za biurkiem dlubiac w nosie.
A ze Amerykanie robia? No robia. W wiekszosci przypadkow firmy zatrudniaja magikow.
niedziela, 07 lipca 2013, piestrojanski

Polecane wpisy

  • widok

    Polki są znerwicowane, agresywne i zakompleksione (przez to łatwe). Szczególnie w stosunku do innnych Polek są agresywne i jak wchodzą w grę pieniądze. Uważają

  • Europa

    Pouczające było to minięcie bez słowa w drzwiach Sikorskiego przez Ławrowa po chwaleniu się Radka że jest w Hadze z Ławrowem "umówiony na rozmowę". Po

  • producent

    Dlaczego nie zlikwiduje się przywilejów dla urzędniku państwowych, samorządowych, mundurowych oraz pracowników firm z udziałem skarbu państwa?! Obecnie są takie

  • Ostrożnie ze szkołą

    Nie spędza nam to co prawda snu z powiek, ale jednak trochę się martwimy za każdym razem, gdy puszczamy dziecko do szkoły. Przecież w dzisiejszych czasach zupeł

  • Nie ma że się nie chce.

    Nie myślałam, że jedynka z chemii może tak zmotywować. Właściwie to już kolejna jedynka. Gdzie ja teraz jestem i po co to wszystko? Nie łatwiej byłoby zostać ra