RSS
sobota, 24 grudnia 2011
stare wraca

 Jakby tak młodzież weszła pospołu do zagranicznych banków w całej Polsce, na dobry początek, otworzyła sejfy i w kasach zaczęła ludziom wydawać gotówkę, ile kto chce, na Święta? Niezły myk, prawda? Tyle, że nie przejdzie niestety, ale nie dlatego, że banki to nie bary mleczne, tylko prywatne syndykaty stojące ponad prawem (mogą sobie mnożyć pieniądze z niczego, a zwykły zjadacz chleba nie, albo np. bez sądu mogą wydać „bankowy tytuł egzekucyjny” i kazać komornikowi ograbić nieszczęśnika do ostatniej koszuli, a potem niech się chłop sądzi, jak go będzie stać na opłacenie sprawy i prawników – ciekawe z czego, ha, ha), a dlatego, że w bankach… nie ma gotówki. Banki są gołe w ryj niestety, choć zyski mają gigantyczne i na pensje oraz bonusy dla demoralizacji swych zarządów grosza (tudzież centa) nie żałują. Pieniądze tworzą dopiero z długu. Przyjdziesz, podpiszesz umowę kredytową – czary mary, i kasa jest, ale elektroniczna, warta dokładnie tyle, co ten ciąg cyfr w komputerze. Inaczej nie ma. Pusto. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie?

Każdy, kto chce wypłacić np. z Getinbanku choćby zaledwie kilka sztuk własnych Franków Szwajcarskich, powiedzmy 5 (słownie pięć), musi zgłosić tak oszałamiające żądanie na dwa dni wcześniej. Nie żartuję wcale. Chciałem ostatnio resztę z 50 franków (30 franków), to lekko śniada pani z okienka powiedziała, że nie dostanę ani pół franka i pokazała mi kartkę wyeksponowaną centralnie do klienta, stanowiącą, ni mniej ni więcej tak: ”Przypominamy o obowiązku zgłaszania NA DWA DNI ROBOCZE PRZED DATĄ REALIZACJI WYPŁATY GOTÓWKOWEJ w kwocie wyższej lub równej: CHF – W KAŻDEJ KWOCIE”. Formatowanie oryginalne. Zdjęcie zrobiłem i mam. Nie tylko nie można kasy wypłacić, bo jej tam nie ma, ale nawet reszty nie wydają, bo nie mają. Mogą wypłacić cyfry, ale jak człowiek nie chce, i życzy sobie odrobinę mniej bezczelności, choć papierową namiastkę prawdziwego pieniądza – to klops na całej linii. No way, jak mawia Goldman, w obcym sobie języku.

Toteż z bankami akcja obywatelska raczej nie wypali. Może w takim razie młodzież zajmie nocą gazety oraz telewizję – media, i choć raz wyprodukuje jakieś prawdziwe wiadomości dla odmiany, nie mówię, że koniecznie z Libii, z Egiptu, czy z Syrii, ale niechby nawet z aktualnej wizyty prezydenta Komorowskiego w Chinach; niech zamiast zbliżeń dwóch małych Chińczyków machających czerwonymi, papierowymi flagami pokaże zdjęcia dzielnicy Pudong widzianej wieczorową porą z Bundu – świeżo odrestaurowanego deptaka nad rzeką Huang Pu. Times Square przy Pudongu wygląda jak wiocha. Albo niech pokaże budynki Expo w Szanghaju, kolej Maglev zasuwającą 431km/h, tamtejsze autostrady, nowiutkie samochody na ulicach, piękne hotele, ekskluzywne sklepy na Nanjing Road. Przydałoby się, bo zamiast tego słyszymy w kółko międlone przez dziennikarzy na służbie jedno i to samo głupkowate pytane: „a prawa człowieka?” A czy któryś z nich zadał kiedyś takie samo pytanie Barackowie Obamie, w kontekście Patriot Act, Guantanamo, Bagram, Fallujah, czy tych ostatnich ustaw, dopuszczających łapanki niewinnych ludzi nie tylko w USA, ale na całym świecie? Swoją drogą to plagiat, Hitler był pierwszy. A przed nim Stalin. Można jankesom wytoczyć proces.

Czy któryś z dziennikarzy w Polsce żądał odpowiedzi na pytanie, dlaczego w USA liczba dzieci bez dachu nad głową, głodujących i marznących po tamtej stronie Atlantyku na wspomnianych przez Pana Redaktora ‘food stamps” sięgnęła właśnie wg oficjalnych danych 1mln 600tys., jak donosi na swojego własnego pryncypała TVN? To przecież dwa pełne Wrocławie dzieciaków wypędzonych z domów, w kraju – pasożycie, który mimo, że żyje kosztem innych, to zagrabione społeczeństwom świata dobra, złoto i finanse przeznacza zamiast dla tych dzieciaków choćby, to na bomby kasetowe, izraelskie drony, biały fosfor, mini-nuki, HAARP, projekty derywatów oraz resztę tego całego bandycko-złodziejskiego badziewia, albo na budowę wirusa w Holandii, takiego wirusa, który można wymordować z pół ludzkości naraz.

11:33, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »