RSS
piątek, 17 czerwca 2011
kryzys

Stanowisko Greków w sprawie kryzysu jest jest w trochę racjonalne , ostatni wielki kryzys rozpoczęty w USA pokazał jasno, że okradanie świata oszustwem derywatów, manipulacjami kursami akcji, kursami walut, cenami kontraktów, drukiem pustego pieniądza, oszukańczymi opcjami, intencjonalnym zadłużaniem innych krajów itd., wszystko to musi się skończyć, jak mówią w USA: enough is eneough.

Wszystkie długi świata powinny zostać anulowane, a banki powinny zostać znacjonalizowane, powinny służyć odtąd dobru społeczeństwa poprzez obsługę transakcji finansowych oraz kredyt bez odsetek, dla rozwoju społeczeństw, a nie jak dzisiaj działać w celu oszukańczego gromadzenia kapitału świata w jednych rękach oraz umyślnego zniewalania i doprowadzania do ruiny zwykłych ludzi.

Nie ma w tym żadnej niesprawiedliwości, ani zamachu na własność prywatną. Prywatne banki są pasożytami na ciele społeczeństw, okradają nas na różne sposoby: począwszy od tzw. „kreacji pieniądza”, kiedy z 100 dolarów depozytu tworzą legalnie, kompletnie nic nie robiąc poza dokonaniem zapisu księgowego 900 kredytu ($100 x oficjalny mnożnik kreacji = 9, daje $900), z tego 10% idzie na rezerwę, a 90% na dalszy kredyt, czyli $900 – 10% x mnożnik 9 = $8100 kredytu, które z kolei rozmnażają poprzez depozyt w innych bankach, więc $8100 x 9 – 10% = daje znowu $65610 kredytu, itd. Wszystko ze stu dolarów depozytu, legalnie i wszystko uznawane jest za pełnowartościowy pieniądz, choć zupełnie pusty, pozbawiony jakiegokolwiek pokrycia. Nie zawsze da się wyciągnąć tyle ze $100, ale i tak mnożenie pieniędzy z niczego przekracza wszelkie granice bezczelności, ni jest zwykłym złodziejstwem.

Te „pieniądze”, a także te pochodzące z manipulacji finansowych na giełdach świata, z lichwy od kredytów, czy z egzotycznych „instrumentów finansowych” derywatów (wspartych bailoutami $700mld i $760mld), budowanych na bazie kredytów hipotecznych, globalni bankierzy pożyczają państwom, tworząc ich dług publiczny. Czyli tak naprawdę nie pożyczają nikomu nic i tyle samo im się należy. Podobnie z prywatnym długiem hipotecznym. Banki nie mają pieniędzy, które nam pożyczają pod hipotekę. Tworzą je dopiero w momencie podpisania przez nas umowy kredytowej. Dziwne, ale prawdziwe. W USA istnieje wyciszony, aczkolwiek dobrze znany bankierom precedens. Człowiek, którego bank chciał zlicytować za dług hipoteczny założył temu bankowi sprawę w sądzie i wykazał, że umowa z bankiem jest nieważna, oszukańcza ze strony banku, gdyż bank ten stosując powszechny na świecie mechanizm kredytowy, nie miał de facto pieniędzy, które jakoby temu człowiekowi pożyczył – stworzył je dopiero z niczego zapisem księgowym, w momencie podpisania umowy kredytowej.

Tagi: banki kryzys
07:59, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »