RSS
sobota, 13 sierpnia 2011
Co z Anglią

W Anglii młodzi w wiekszosci ludzie skorzystali z okazji bezkarnego /pewnie części/ rabowania, podpalania, bicia i kradzieży.
Doszukiwanie sie „drugiego dna” to pomysły „filozofów” pracujących na wierszówce.
Zwolnieni z Tesco złodzieje, nad którymi się część komentatorów i ludzi użala, to bezmózgowcy podcinajacy gałąź na jakiej siedzą. Dać im okazje to tez pokażą co potrafią????

Filozofowie oceniający rzeczy po fakcie „gruba kreska” to przykład jak „mały Jasio” widzi świat i jak by go budował. Tylko że wirtualnie, bo decyzje i działania podejmowane są „w czasie” a nie po kilku latach i mają inny wymiar.
Wiedzą to np. prawie wszyscy ministrowie skarbu, oskarżani przez domorosłych filozofów i znawców gospodarki o zaniżanie wartości sprzedanych fabryk itd.

Gruba kreska u wojujących publicystów zamienia się w uniwersalny argument i zaczepną, karzącą broń – maczugę moralną złożoną z rzekomych zaniechań, okolcowaną oskarżeniami o wiarołomność, jurgieltnictwo i agenturalność, poręczną łapką unieszkodliwiającym niezdrowo rozumujące lemingi (tak pisowcy określają niepisowców – przeważnie niepolaków).

To są zasadnicze składniki tej broni i maja bardzo mało wspólnego z ideą naprawy, a bardzo dużo z ideą przejęcia władzy i sprawowania jej w sposób nie obywatelski, a autorytarny.

Dlaczego autorytarny?

Ano, jeżeli ktoś twierdzi, że umowa Okrągłego stołu była porozumieniem elit zawartym tylko w interesie elit, w dodatku zdradzonym przez jedną stronę i że „z tymi ludźmi już dawno należało zrobić porządek”, to tym samym daje nawet najsłabiej kumającym obywatelom do zrozumienia, że nadejdzie pora, gdy należy założyć żelazne rękawice i ująć w ręce żelazna miotłę.

W tym wszystkim tkwi nieracjonalny dualizm – z jednej strony oferuje się obywatelom radykalny środek „odkręcający” Okrągły stół, „wymiatający” agenturę, mający poprzez te zmitologizowane czynności zabezpieczyć ich interesy i prawa, a z drugiej nie wspomina się, pomija, ze taki mechanizm „demontujący” możliwy jest do wprowadzenia tylko w sposób autorytarny.

Niestety, tak to brzmi. Usprawiedliwianie takich zamiarów uzdrowienia społeczeństwa moralnymi argumentami w rodzaju klęski „grubej kreski” oraz krzywdy moralnej uczynionej narodowi pod Okrągłym stołem jest nie tylko oszukiwaniem ludu, ale także samooszukiwaniem się, pogrążaniem się w idealistycznych, utopijnych doktrynach, które mają tyle wspólnego z polityką, co pies sąsiada wyjący w nocy do księżyca z astronomią.

21:14, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »