RSS
niedziela, 07 lipca 2013
Hala
W polskiej debacie publicznej coraz więcej myślenia magicznego oraz wydumanej metaforyki. Jest zalew wspomnień o furmankach oświetlonych lampami naftowymi, a zbyt mało dnia dzisiejszego i przekonywującej wizji jutra.
Warszawskim Halom Targowym Banacha położonym za granicą Warszawy z września 1939-o roku wyrósł konkurent. W Biedronce towar niepaczkowany osoba obsługująca POS (Point Of Sale) kładzie porcję towaru „na kasie” i wstukuje kod cyfrowy towaru.
W Hali Spożywczej Banacha staruszek lub staruszka włożyla trochę owoców w torebkę i torebka nie ma naklejonej etykiety z wartością.
„Kasjerka” opuszcza stanowisko, idzie do koleżanki przez pół hali i dopiero wtedy czytnik skanuje etykietę.
Obie panie są względnie młode, ale pracują z wykorzystaniem urządzeń różnych generacji i różnej myśli organizacyjnej.
Gdy w Biedronce jest wysyp klientów, to obsadzane są wolne „kasy” i towar jest rozkładany na półkach mniej ekstensywnie.
Gdy Spożywczej Hali Banacha jest niewielu klientów, to „kasjerki” się nudzą.
Sądzę, że płace personelu w Biedronce niedługo będą wyższe, niż płace personelu w Halach Banacha.
Nie podzielam przekonania, że potrzeba jest matką wynalazków, ani przekonania, że bieda jest najlepszą nauczycielką.
Niech w liceum Pan Psor narysuje zamaszyście, ale starannie parabolę.
Niech na dwóch punktach przypnie linę lub łańcuch. Za niewiele godzin „klasa” podzieli się na tych, którzy pozostaną przy funkcji kwadratowej i na tych, którzy nie będą się bali funkcjonałów.
Ludzie są różni. A przeuczeni pseudointeligenci będą twierdzili, że Jeromino jest mądrzejszy od Banacha.
Bo niby wszyscy wiedzą co to polityka. A gdy zapytać: „Co to jest interes?” to absolwenci Akademi Ekonomicznej (dawniej: Szkoła Główna Handlowa) mają kłopot z optymalną odpowiedzią.
Interes to uświadomiona potrzeba, a polityka to umiejętność rezygnacji z zaspokojenia innych potrzeb na rzecz potrzeby bezpieczeństwa myśli.
Wciąż podpadam zasięgającym mojej rady naiwnych przyszłych użytkowników komputerów forsowaniem odpowiedzi na pytanie: „Czemu ten wypasiony komp ma służyć?”
Obrażają się.„Wciąż podpadam zasięgającym mojej rady naiwnych przyszłych użytkowników komputerów forsowaniem odpowiedzi na pytanie: „Czemu ten wypasiony komp ma służyć?”
Pochlebiam sobie, że szybciej dostosowałem się do otoczenia. Ja takie pytania zadawałem pytającym mnie o radę jeszcze 10-15 lat temu. Podobnie jak pytania o zapotrzebowanie na gigahertze procesora, megapiksele aparatu fotograficznego czy nowe funkcje telefonu. O to, czy upgradować do Windows Me albo Vista.
Odpowiedź zawsze brzmi jednakowo: „to-to ma służyć do szpanowania”.
Od dawna już nie zadaję takich bezsensowmych pytań. Szpan, o to chodzi. Przez pewien czas w odpowiedzi na pytania po prostu dawałem pytającemu jakiś stary komputer albo laptop ze słowami, masz, pobaw się, naucz się z czym to się je a za niedługą chwilkę sam sobie wyrobisz opinię i wtedy będziesz lepiej przygotowany/a do zakupu nowego sprzętu.
Obraza.
Że im starocie upycham.
Oni musieli mieć najnowsze i najlepsze.
Teraz-zaraz.
Stanowczo nie doceniamy ilości nadmiarowej gotówki, która pali i piecze masę naszych znajomych i domaga się natychmiastowego wydania.
-Jasiu, masz tu pięć kalkulatorów, zabieram ci dwa kalkulatory, to ile ci zostanie?
Bo szkola oderwała „jak” od „po co”.
Ojcowie! W święto ojca pójdzcie z dzieciakami na zakupy do biedronki. Gdy dorosną, to nie będą się bały analizy funkcjonałnej.
poniedziałek, 08 kwietnia 2013
ani Einstein ani Heisenberg
Sam sie podklada, a potem z usmieszkiem obserwuje jak w blogowym peletonie pojawia sie jazgot, ze jest durniem, blaznem, ze zaden z niego profesor tylko celebryta. Jego to cieszy, jak my tu sie denerwujemy.
Ale, ale..Wysluchalem wykladu pana profesora na Kulturze. Jego sluchaczkami byly same mlode dziewczyny laknace wiedzy , a pan profesor calkiem powaznie i zgrabnie wyluszczal, ze istnieje pewna dystynkcja miedzy prawem a etyka, ze inne sa sankcje w jednym i drugim przypadku, a te mlode sliczne dziewczyny pily z ust profesora jak z krynicy wiedzy i pewnie, gdyby pojawil sie tam Einstein albo jakis inny niedouczony Heisenberg, to kazalyby mu cicho siedziec i wsluchiwac sie w madrosci serwowane przez belwederskiego profesora. I slusznie, bo ani Einstein ani Heisenberg nie otrzymali nominacji z rak prezydenta, wiec coz z nich za uczeni.Nie ma woli, nie ma sił, nie ma środków. Nic z tego nie będzie. Wniosek jest nieoptymistyczny, ale nie całkiem pesymistyczny. Trzeba się nauczyc z tym życ.
Jak – nie bardzo wiadomo. Trzeba rozpoznac Sarę Connor i ją chronic, by polityczny terminator jej nie wykończył. Inaczej nie narodzi się przywódca grupy oporu zdolny zebrac ludzi (ludzi, nie konsumentów, nie buractwo) i unicestwic terminatora.
Nauka logiki w szkole nie pomoże. Zresztą – kto by ją wprowadził? Tylko ruch oporu !
Polityka to świat emocji, symboli, czarów, pustych obietnic i szyderstw z rozumu i umiarkowania.
Polska to nie Anglia, nie Holandia i nie Dania. Inna historia, inna cywilizacja, inna religia.
Kto wie, może się okaże, że Polska to nawet nie Argentyna.
Ale ponieważ tekst emocjami Pan pisze, autorze, więc na emocjach trzeba budowac ruch oporu. A nauka logiki – dla członków ruchu – na tajnych kompletach.
Jak już ruch zwycięży, okaże się, że lanie w tyłki za brak logiki weszło w krew i się nie da odkręcic. To przecież rozwiązuje wiele problemów. A w następnej kolejności – przywódcy ruchu zostaną słusznie straceni przez buractwo.
18:51, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 stycznia 2013
Co w indiach
W niektorych prowincjach Indii do dnia dzisiejszego 70% kobiet jest analfabetkami. Czy te kobiety upominaja sie o swoje prawa? Zwyczajne, ludzkie prawa. Jak walcza o to, zeby byly traktowane w rodzinie i spoleczenstwie jak czlowiek, a nie niewolnik. Statystyki dot. usuwania plodow zenskich, pokazuja, ze zjawisko to jest najpowszechniejsze w bogatych miastach Indii, bo tam wiedza jak dotrzec do USG i dalej. Tym bogatym tez nie sa potrzebne kobiety, poza funkcja rozrodu. Bo cale prawo jest przeciwko kobietom, mimo ze prezydentem, czy premierem jest tam czasami kobieta. Bogatych posiadajacych corke najbardziej boli prawo spadkowe, dlatego do oporu usiluja zrobic jako pierwsze dziecko – syna. Szlachetny obowiazek opieki nad starymi rodzicami spada na syna, czyli na synowa, ktora nawet jak jest bogata musi podporzadkowac swoje zycie rodzinie meza. Wiec dziwic sie, ze bogatym tez nie pasuje corka?
Dlatego nie przekonuje mnie cytowanie tu intelektualisty hinduskiego plci meskiej, ktory elegancko mowi Zachodowi, zeby sie nie wtracal w te inne kultury.
Chec bialego do zbawiania swiata, zwlaszcza jesli chodzi o przesladowania kobiet jest zjawiskiem pozytywnym. Nie wszyscy naleza do wielkich korporacji. Niektorzy naleza do Korpusu Pokoju, czy Lekarzy Bez Granic i w sposob naiwny, nieudolny, jak zapewne ocenia to wielu, chca pomoc kobietom afrykanskim? Tym gwalconym zbiorowo i indywidualnie w czasie akcji dzielnych wojownikow i w przerwach miedzy nimi, ktore dostaja od tych bohaterow w prezencie AIDS i dziecko wroga. Czy to byloby zle, zeby kobiety afrykanskie dowiedzialy sie, ze troska o zywnosc, wode i jakiekolwiek przetrwanie dzieci, to nie wylacznie ich sprawa?Jak wskazują statystyki, co 20 minut kobieta w Indiach pada ofiara gwałtu. W Delhi dzieje się to średnio raz na 18 godzin, z tego powodu polityczne centrum kraju cieszy się także niechlubnym tytułem ?stolicy gwałtów?. W samym tylko 2008 roku całkowita liczba przestępstw na tle seksualnym popełnionych na kobietach wyniosła w całym państwie około 85 tysięcy przypadków- czyniąc Indie 4 najniebezpieczniejszym miejscem dla kobiet na świecie. Są to tylko oficjalne dane, gdyż według badań zaledwie jedna na 3 ofiary zgłasza sprawę na policję. Prócz samej częstotliwości przeraża także brutalność sprawców- ostatnio w Bengalu Zachodnim ofiara gwałtu została następnie spalona żywcem, a to tylko jeden z tysięcy podobnych przypadków.
Niedawno dowiedzialam sie od wyksztalconego i wielce poboznego Tybetanczyka, ( co to wiemy, ze wolnosc dla Tybetu, religia pokoju, czy spokoju i wartosci transcedentalnych), ze w wielu miejscach panuje tam poligamia. Panowie bioracy udzial w rozmowie zarechotali. Tak, ale poligamia ta dot. mezczyzn. Mimo, ze Chiny pozwalaja Tybetanczykom miec dwojke dzieci, jest u nich duzy niedobor kobiet. Umieraja przedwczesnie – z wyczerpania zyciem. I dlatego zmawiaja sie bracia, czy sasiedzi i maja jedna zoneczke do pracy i rodzenia. Rozumiem, nie maja innego wyjscia, ale czy to tez, panowie, nalezy akceptowac jako odmiennosc kuilturowa?
Tagi: Indie wrzenie
19:38, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 listopada 2012
pompa a wentylacje
Jest to nieco mowa trawa, jakie w praktyce powinno być nadciśnienie i w jaki sposób przekłada się to na dobór np. pomp tłoczących (wiem że pytanie ogólne ale może jakaś minimalna wskazówka ?) 

5) Zamiast wersji woda/woda i drążenia studni zrzutowej (czerpna i tak już jest) myślę nad kolektorem poziomym jako DZ, miejsca jest dość, prace do wykonania w miarę tanim kosztem. Gleba raczej wilgotna, miejsce na kolektor mocno nasłonecznione. Tu dwa pytania, co wybrać: 
- glikol czy (m)etanol ? Chyba jednak odpuszczę własną konstrukcję PCI, choć podaliście właściwie gotowce do skopiowania, to jestem daleki od samodzielnego wykonania, bo wychodzę z założenia, że lepiej to zrobi np. Bodzio, który popełnił już niejedną pompę wentylacji, a co do ceny zawsze myślę, że można się dogadać. Jakoś nie wierzę w te cudowne PCI różnych renomowanych firm za 25 tyś zł, tym bardziej że wszystkie są zbudowane na tych samych podzespołach co polskie pompy za cenę ok. 10 tyś zł, a ich zasada działania jest identyczna. Mam natomiast inny problem związany z wykonaniem DZ a mianowicie moja działka ma wymiar 26x40m, jednak w odległości około 12m od krótszego boku biegnie na głębokości ok. 2m rurociąg 200mm zasilający w wodę Browary Tyskie. Tak więc powodowany troską o ciągłość dostaw piwa dla szanownych kolegów proszę o radę co można w takiej sytuacji zrobić aby owej rury nie zamrozić? Czy mogę przejść nad nią prostymi rurami DZ powiedzmy na głębokości 1m? Bo inaczej tracę ok. 350m2 działki i nie starczy mi powierzchni na kolektor poziomy wentylacja Warszawa, a jak bym mógł przejść nad rurociągiem to za nim mam jeszcze 200m2 działki do wykorzystania pod DZ uwzględniając odległość minimalną 2m od rurociągu. Planowany dom ma mieć powierzchnię po podłodze 160 -180m2 z poddaszem użytkowym, więc będę potrzebował ok. 500-600m2 działki na rozłożenie kolektora spiralnego. Jeśli macie jakieś pomysły bądź rady to bardzo proszę wentylacje. Nadmienią przy tym, że na głębokości 2m zaczyna się warstwa piaskowca sięgająca podobno 30m w głąb, więc domowe sposoby odwiertów odpadają.Technicznie takie przejście to pikuś (i tak nie zamrozisz płynącej w rurociągu wody; nawet jak położysz na nim spiral;, ale prawnie jak masz ten rurociąg naniesiony w ZUD , to musisz się od niego trzymać z daleka, w najlepszym przypadku zniszczą Tobie DZ, przy okazji remontu rurociągu i będą mieli do tego prawo !, a w tyskim, to mój kuzyn jest piwowarem (z Ozorkowa po PŁ). Aha w kolektorze spiralnym ważny jest kierunek przepływu ! z pompy do prostego wentylacja , do pompy ze spirali ! No za 10000zł to już polskiej nie dostaniesz, poza tym to nasze są lepsze od tych markowych. Daj na priw plan tej działki (nawet foto w jpg), to pokombinujemy co zrobić :) 
do ruxy: przygotuj etanol (96proof), i przyślij go do mnie, ja w zamian przyślę Tobie mieszankę na glikolu propylenowym + dodatki: inhibitor i antylepkościowy
niedziela, 16 września 2012
instalacja
80 stopni to dobra temperatura nie za duża nie za mała, myślę że lustro na słońcu ma marne szanse nagrzania się do takiej temperatury. 
Chcę tak wygiąć lustro aby otrzymać parabolę gdzie ugięcie będzie takie że z 1.5m szerokości lustra zmieścić w trójkącie prostokontnym gdzie 
X=1.2m Y=0.63m przy 2 metrowej wysokości plexi i grubości 2mm. 

Nie wiem jak się do tego cenowo mają lustra z poliwęglanu szukam na razie po internecie wszystkich alternatyw. 

Napewno szkło waży znacznie więcej od wszystkich tych rzeczy i trudno w nim wiercić otwory i obrabiać więc raczej z niego nie skorzystam. Nie zastosowałem fototranzystorów bo zabrakło w sklepie. 
Kolektory mam w wersji testowej: zwykłe grzejniki panelowe pomalowane czarnym matem. 
Jednakże mam zakupione rurki miedziane do następnej wersji kolektora. Sterownik klimatyzacji próbowałem uruchomić bo będę miał za około 250zł. antenę satelitarną 2m, którą spróbuję również uruchomić. Będzie ona sterowana w obu osiach za pomocą dwóch takich sterowników. Mechanizm bedzie dopiero poszukiwany na złomwiskach. Ale to wszystko dopiero zmień pierwszy z lewej rezystor z 4.7k na 5-7k będziesz miał regulację w obie strony. i spróbuj wtedy jak nie zadziała to znaczy że układ jest skopany jakiś błąd lub coś się spaliło. 
Mogłeś skopać jeden tranzystor jeśli regulacja potencjometrem nie zatrzymuje ci układu (spróbuj po ciemku zmierzyć napięcia na fototranzystorze i spróbuj je wyrównać, a jeśli trafiłeś na 2 o różnych betach to będzie ci się to rozłaziło dla różnych poziomów oświetlenia . najlepiej kup fotorezystory i to w dodatku pójdź z omomierzem do sklepu i wybierz sobie parę o takiej samej wartości R dla tego samego oświetlenia :) 

żeby zmniejszyć czułość zmień 100k 2 szt na mniejsze by zmniejszyć wzmocnienie klimatyzatora wzm, 

Te sterowniki nie załatwią ci 10% przypadków poza tym będą ci machały patelnią niepotrzebnie w obu osiach na raz. ten układ dla mnie jest teoretyczny i przy tolerancjach elementów będzie ci się rozłaził. Powinny być one włączane naprzemniennie timerem co jakiś czas (kilka minut) i zablokowane nocą i kiedy nie ma słońca. 

Co do kupowania kolektorów hurtem dostaniesz 2-3 proc rabatu i tyle, cena nadal będzie astronomiczna. 
przy płaskim potrzebujesz ze 2m2 na osobę a zimą z nich nie skorzystasz w ogóle. 

Ja myślę raczej o zwierciadle parabolicznym klimatyzacji(spłaszczonym tak jak twoje zdięcia z parówkami + rura miedziana w rurce (szklanej z wypompowanym powietrzem) jako odbiornik ev własne wykonanie, przy patelni wydaje mi się trudne do zrobienia zabezpieczenie przed wychładzaniem odbiornika na powietrzu szczególnie zimą ).
22:41, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
panele
Jedyną małą wadą tego sterownika jest to: iż w instrukcji obsługi dostępnej na ich stronie internetowej (www.insbud.net) opisane są sucho poszczególne funkcje tego sterownika bez przykładowego ich zastosowania. 

Jednakże ustawienie tego sterownika sprowadza się jedynie do zmniejszenia petli histerezy, która ustawiona jest fabrycznie na różnicę aż 28 stopni!!! Cencjusza miedzy punktem A i B . 
Ja ustawiłem ją na 2 stopnie. 
Tak więc prosty praktyczny sterownik w bardzo dobrej cenie 128zł.!!!!! 

Gdyby były nadal jakieś wątpliwości służę pomocą! 

Na stronie internetowej odnośnie termistorów są również dostępne termostaty np: AB03-105 Termostat bimetaliczny z przewodami fi 15mm 6,3A 105°C 
Którego mogliby wykorzystać panowie do ciekawych zastosowań. 
Np. do opuszczania rolety na antenę satelitarną aby ta w razie 
awarii nie spaliła absorbera! Tak mój regulator sprawuje się znakomicie .... Jedno z dwu zasilań pomp jest zajęte przez pracującą w trakcie operowania słoneczka i cyrkulacji wody kolektor-zbiornik 1 i tu ustawiasz max. temperaturę w zbior.1... Jeśli zostanie przekroczona włącza sie druga pompa i przepompowuje wodę gorącą do drugiego zbiornika 2..Może jednocześnie otwierać elektrozawór ... nie pamiętam ile on mnie kosztował .. W moim poście chyba jest cena.Sterownik załatwię cyfrowo na procku, poza tym potrzebuje w 2 osiach a rozpisywałem się wcześniej tu już musi być automatyka klimatyzacji bo będzie cały czas szarpało napędami coś w rodzaju rezonansu 2 wymiarowego :). 
Te fotki są fajne drugia to chyba grill lub słoneczne ognisko do kiełbasy :) a w pierwszym co jest w środku? 

W między czasie znalazłem w googlu lustra z plexi 2 - 3mm w sensownej cenie, o wymiarach 
1220x2440 lub 1520x2050 zastanawiam się nad tymi twoimi "fototranzystorami" po pierwsze dla czego nie zastosować fabrycznych - groszowa sprawa po drugie musisz przeliczyć lub zmniejszyć wzmocnienie bo są znacznie czulsze niż fotorezystory. Masz już zrobiony napęd? i kolektor? 
Czy to będzie płaski jeśli tak to wystarczy w jednej osi napęd, jeśli skupiający pełna automatyka 
+ full zabezpieczenia (gotuje się w pare sekund jak palenie mrówek szkłem powiększającym ) 

Ja już proponowałem na forum klimatyzacji że mogę się zająć automatyką (to jest moja branża) a ktoś inny mechaniką. Mogli byśmy wspólnie uzyskać lepsze kolektory za mniejszą cenę i szybciej. może jeszcze w tym roku dało by się znich coś wyciągnąć a ja chciał bym słońce zagonić do pracy przez cały rok.
 
niedziela, 17 czerwca 2012
mecz i po meczu
Nacjonalistyczne organizacje, wspierane przecież przez ruskie władze, w Rosji często działają pod przykrywką grup kibicowskich. 
Przykładem jest organizator pochodu, Wszechrosyjski Związek Kibiców (WOB). Nasz pochód to wsparcie Sbornej Rosji. Chcemy wszyscy razem przyjść na stadion i wyrazić swoje wparcie dla naszych piłkarzy tłumaczył klimatyzacja przed marszem szef WOB Aleksandr Szprygin - działacz skrajnie nacjonalistycznej partii Władimira Żyrinowskiego.

W tym kontekście bardzo niepokojace jest, że rosyjskie władze, z Putinem na czele, powróciły do starych bolszewickich i sowieckich metod manipulacji i kłamstw, stosowanych kolejno przez NKWD, KGB i teraz przez obecne ruskie władze i instytucje państwowe oraz służby ruskie! 

To smutne ale co gorsze ten fałsz odpowiada cysorzowi i jego kolesiom z PO, PSL i kolaborantom od Palkota i postkomuny ale także dużej części wyborców PO i cysorza Donalda trwających w letargu czy zaczadzeniu tą trującą kreatywną elokwencją, niedoszłego doktora manipulacji stosowanej!

Odbywa się to tak, że oficjalnie przedstawiciele ruskich klimatyzator władz niby to grzecznie rozmawiają z polskimi, przyznają, że polska policja działa profesjonalnie, przyznają że wśród normalnych ruskich kibiców byli prowokatorzy, którzy przyjechali do Polski tylko po to aby prowokować incydenty z Polakami, takie niby to bardzo konstruktywne, przyjacielskie, pełne zrozumienia jest stanowisko Putina i Jego doradcy ale za to, 

już doradca prezydenta Federacji Rosyjskiej ds.rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka Michaił Fiedotow wtrącił bezczelną uwagę co do faktu, że w jednej z polskich stacji telewizyjnych wyniki wczorajszego meczu podsumowywano z udziałem przedstawicieli trzech partii politycznych a nie kibiców piłkarskich i nie komentatorów piłkarskich, co jest uwagą niedopuszczalną i nie do zaakceptowania, albowiem jest to chamska, arogancka i bezczelna próba pouczania Polaków, jest to niedopuszczalna ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski!

Ruskie media rządowe piszą całkowicie co innego, kłamiąc, fałszując rzeczywistość, urabiając nam w świecie złą opinię, kolokwialnie mówiąc, jak tylko mogą obrabiają klimatyzacje nam 4 litery. Rospisuja się o tym ile to ruskich zostało w Warszawie pobitych, że nie mają opieki lekarskiej, podaja, że polska policja jest nieudolna, że mimo starań polskich władz i policji +działań bojowych+ przed meczem Euro 2012 Polska-Rosja nie udało się uniknąć.

"Rossijskaja Gazieta" podaje kłamliwie, że wśród uczestników zajść z polskiej strony byli pseudokibice Legii, którzy zgromadzili się na drugiej stronie ulicy. Skandowali obraźliwe, antyrosyjskie hasła, detonowali petardy i na wszelkie sposoby prowokowali Rosjan. 

Że szczególne rozdrażnieniem wśród Polaków wywołała flaga ZSRR, wbrew ostrzeżeniom przyniesiona przez któregoś z kibiców i tylko to jest prawdą! 

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" podaje fałszywie, że zajścia przysłoniły futbol. Natomiast "Moskowskije Nowosti" wskazują, że bójki między kibicami i chuligańskie wybryki na trybunach rzucają cień na pierwsze dni piłkarskich mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie, pokazując jakby to była wina wyłącznie Polaków i Ukraińców, podczas gdy marginalne, incydenty prowokowane były wszędzie, w Polsce i na Ukrainie przez Rosjan ale tego to gazeta nie pisze klimatyzacje, zwalając wszystko na Polaków i Ukraińców! 

Zafałszowując rzeczywistość "Moskowskije Nowosti" zauważają też, że pochód rosyjskich kibiców ulicami Warszawy przed meczem z Polakami rozpalił namiętności do czerwoności. Zdaniem dziennika działania profilaktyczne wobec futbolowych chuliganów w krajach-organizatorach turnieju okazały się daremne.  W takim samym, zafałszowanym, kreatynie lukrowanym świetle, tymi samymi metodami, chce się jawić Polakom cysorz Donald, wszystkie niedostatki 
Polaków, którym on i jego rząd nie potrafią zaradzić zwalając na kryzys światowy, PiS i kiboli ...!

Prawda zas jest taka, że nie tylko władze Warszawy ale i Prezes rosyjskiego związku Piłki Nożnej Siergiej Fursenko, w ostrzegał kibiców z Rosji, że polska policja da im "twardy odpór", jeśli do przejścia na wtorkowy mecz Euro 2012 z Polską w Warszawie spróbują wnieść jakieś motywy polityczne. Wszystko, co u nas uchodzi płazem, w Polsce jest ostro karane. O ile wiem, jest to zwykłe przejście z punktu zbiórki na stadion, nie powinno tam być żadnych motywów politycznych. Jeśli ktoś mimo wszystko spróbuje je wnieść, to napotka twardy odpór ze strony policji - mówił ruskim kibicom Fursenko, którego klimatyzator wypowiedź na swojej stronie internetowej przytacza gazeta "Sport-Express". Fursenko poinformował, że w sobotę rozmawiał o tym w Warszawie z przedstawicielami Wszechrosyjskiego Związku Kibiców (WOB). - Gotowi jesteśmy rozmawiać o wszystkim, co dotyczy naszych fanów. I pomagać im we wszystkim, co jest w naszej mocy. Jednak chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że w obcym kraju trzeba przestrzegać jego prawa, by nie narazić się na poważne nieprzyjemności - zauważył.Przyjechaliśmy do Polski grać w piłkę i kibicować, a nie urządzać pokazowe wystąpienia - oznajmił szef Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej.

To przecie nie PiS i nawet nie polscy kibole sprowokowali incydenty ... a ruscy nacjonaliści, którzy mimo umowy z władzami Warszawy i mimo ostrzeżeń Prezesa Fursenki celowo aby sprowokować Polaków, nieśli podczas przemarszu na stadion flagę ZSRR, z sierpem i młotem! zaatakowali nawet ekipę TVN24 o którym to incydencie TVN24 nawet nie wspomina! i pobili polskiwego dziennikarza Wojciecha Muchę, powodując u niego rany głowy i kontuzję szyi, co potwierdziła obdukcja lekarza sądowego.
Na portalu Twitter ultrasi (radykalna grupa kibiców) Spartaka Moskwa przyznali się do zaatakowania polskiego dziennikarza. Są zdjęcia dokumentujące tę napaść i pobicie polskiego dziennikarza.
W rzeczywistości twarde działania policji przed jakimi ostrzegał ruskich kibiców Fursenko spotkały nie ruskich zadymiarzy a polskich kibiców, 
którzy próbowali bronić dziennikarza  klimatyzacji siebie przed agresja ruskich nacjonalistów a sami zostali zostali ostrzelani przez policję.

Polacy zrobili dla bezpieczeństwa Euro 2012 wszystko co mogli i co do nich należało a nawet za dużo bo polska policja, tłukła i ostrzelala 

z broni gładkolufowej także tych kibiców polskich, którzy tylko bronili siebie i nnych przez agresją ruskich bandziorów, spod sierpa i mlota!

A więc nie mamy za co przepraszać ruskich! bo to oni sprowokowali incydenty!

Obie strony niby to starała się oddzielać policja. Początkowo policjanci biegali w kółko. Wyglądało to śmiesznie, jakby nie wiedzieli, co robić – 
relacjonuje inny reporter. Później policja podjęła działania. Policjanci użyli broni gładkolufowej aby rozproszyć polskich kibiców. 
Rosjan policjanci oddzielili szczelnym kordonem i chronili. 
Ciekawe w czym polskiej policji podpadła dziennikarka klimatyzacji, że policja na chama wyciagnęła Ją z tłumu?! czy polska policja obawiała sie, że dziennikarka udokumentuje jak ruscy nacjonalistyczno-faszystowscy pseudokibice napadli na ekipę TVN24 i tłukli polskiego dziennikarza Wojciecha Muchę, powodując u niego rany głowy i kontuzję szyi, co potwierdziła obdukcja lekarza sądowego?! 
czy może chodziło o to aby nie dokumentowała tego jak polska policja tłucze polskich kibiców, czy momentu jak ostrzeliwwuje ich z broni 
gładkolufowej?!
15:22, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 maja 2012
lobby
To bardzo prymitywne, że od medalu dla Jana Karskiego mówi się w kontekście jakiegoś obyczajowego skandaliku a nie w kontekście formatu tego autentycznego Bohatera Narodowego. Karski został zapomniany nie tylko w USA, ale i również w Polsce. Najważniejsze pamiątki to ławeczki w Kielcach oraz Łodzi. To też jest jakaś ironia, bo zazwyczaj owe ławeczki są budowane dla różnego rodzaju wesołków i luminarzy kultury (Haszek chyba ma podobną ławeczkę w Pradze). Próżno szukać ulic Jana Karskiego w centrum miast, szkół nazwanych jego imieniem. Bardziej się walczy o pamięć ludzi, którzy dokonali o wiele mniej dla ludzkości i podstawowych praw jednostki czego przykładem jest katastrofa smoleńska i chęć budowania pomnika w tej sprawie.
Medal powinna odebrać rodzina a nie pchać się po niego oficjele. Myślę, że nie jest tutaj pamiętliwy Obama ile chodzi bardziej o różnych jego doradców w sprawach Polski, którzy również mają wiele pretensji wobec wielkopaństwa Wałęsy i którzy częstokroć mają polskie korzenie. To oni pamiętają Wałęsie złośliwość. Znając realia amerykańskie dla Obamy Wałęsa jest postacią historyczną, która ma jakąś tam funkcje w identyfikowaniu Polski, ale jest absolutnie nieistotna w obliczu politycznej bieżączki. W Anglosaskim modelu kulturowym fochy i obrażalstwo jest uważane za słabość i jałowość w rozwiązywaniu spraw. W naszej kulturze to wręcz sport narodowy i stąd moje przesłanki odnośnie boczenia się na Wałęsę w Waszyngtonie. Chciałem dodać, że rozdmuchiwanie sprawy dotyczącej kto wręcza medal Kraskiemu w mediach prowadzi tylko do dewaluacji pamięci o tym Człowieku. Może dziennikarze by się zainteresowali by przypomnieć testament, który nam został przekazany-że obowiązkiem jest stawać w imieniu praw człowieka, nawet jeśli naraża się cały swój własny świat, że warto być skromnym i uczciwym. Postać Jana Karskiego jest antidotum na wiele naszych narodowych diabelskich cech.Pytanie generalnie jest moim zdaniem zasadne, choć pewnie retoryczne. Podobnie zasadne jest stwierdzenie, że istnieje w USA lobby żydowskie (podobnie jak inne lobbies). Od antysemickiego „Żydzi rządzą światem” do listy realnych organizacji, osób, działań, które można w USA zakwalifikować jako „lobby żydowskie” jest przepaść znaczeń i akcentów. Oboje jesteśmy od lat obywatelami USA (choć ja jestem prosty rzymsko-katolicki chłop z polskiej wsi  więc to przecież wiemy i jest to wiedza o charakterze neutralnym.

Nie wydaje mi się, byś potraktowała fair.

 Zgadzam się co do hołdów dla prof. Karskiego, którego też tak się złożyło znałem osobiście poprzez bardzo bliskiego młodego członka rodziny, który studiował (a raczej studiowałą) na Georgetown. To był wspaniały człowiek. Mam też trochę inne zdanie na temat jak piszesz „Legendarnego Kuriera”. On lubił zaszczyty to zupełna prawda, ale po pierwsze to nie zbrodnia ale słabość (podobną ma np. Władysław Bartoszewski) a po drugie to się razem plątało przecież – zaszczyty dla Nowaka też szły na chwałę Polski, której przecież służył i chciał by było o niej głośno w pozytywnym świetle.

Tagi: lobby USA
20:04, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 kwietnia 2012
nepotyzm
Mój powrót zza wielkiej wody miał miejsce pod koniec 1989 r. na dwa tygodnie przed sartem planu Balcerowicza. Radość ze zmian (4 czewca 89r. głosowałem jeszcze w konsulacie w Cicago), wielkie nadzieje. I oto dzisiaj bogatszy i o tamte doświadczenia i o ponad 20 lat doświadczeń pracy – i w ramach włosnej działalności i w kilku różnych zawodach i firmach (także na stanowiskach kierowniczych), pracując od kilku lat w jednej z agencji rolnych przegrałem właśnie kolejny sart w konkursie na stanowisko kierownicze w tej instytucji z kolesiami ministrów i prezesów z PSL-u. Nepotyzm kwitnie, stanowiska kierownicze obsadzane są w ten sposób po każdych wyborach – wg zasady „mierny ale wierny”. Efekt – selekcja negatywna (merytorycznie i etycznie) i nieustanne psucie instytucji publicznych i całego naszego państwa przez partie rządzące. Od góry do dołu. Do czego ci nasi rodacy mają wracać?  koro ktoś pracował, powiedzmy 10 lat poza, nie korzystał z naszej krajowej „infrastruktury” i był opodatkowany bezpośrednio czy pośrednio w kraju w którym pracował, nie widzi powodu, żeby krajowy fiskus zaglądał mu do kieszeni.
A tzw. ułatwienia przy zakładaniu działalności godpodarczej, żeby zachęcić tych drobnych inwestorów do tworzenia miejsc pracy dla siebie i dla innych – jest powyżej naszych zdolności intelektualnych.
Żadna ekipa rządząca nie jest w stanie uprościć procedur, biurokracji bo praktyka pokazała, że MY POLACY, NIE JESTEŚMY DO TEGO ZDOLNI!  Byłem wczoraj, zapłaciłem, odsetki od odsetek itp. Po czterech latach się doszukali że pitu-pitu nie złożyłem w którym miałem zadeklarować jakoweś zyski, jakieś odsetki od pieniędzy na koncie w UK. Czemu dopiero teraz? Jestem przekonany że to premedytacja, nikt się tego nie spodziewa a odsetki urosną i już jest na premię dla najbliższych współpracowników. Aha, i najważniejsze, też mam odruch ucieczki do miejsc w których traktowano mnie normalnie, jak obywatela, ale to błąd, tchórzostwo, złe myślenie. Co jest k…a, te pasożyty będą sobie z uśmiechem na ustach bezkarnie funkcjonować a my uciekać???? Bracia, bierzmy się za nich, zróbmy porządek, tu w naszym kraju. Do roboty, zalewać drani wnioskami, paraliżować ich działania.
Tagi: działanie
18:31, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 marca 2012
podatek
I bardzo dobrze, należy wprowadzić w Polsce podatek (ekstra) dla wierzących i będzie Pan (i inni) mógł wspomagać wprost swój kościół. Naturalnie, musiałyby zniknąć wszystkie „co łaska” itp, bo to przecież nie przystoi strażnikom moralności łamać prawo. Tylko dlaczego kościół nie chce się na to zgodzić? Czyżby nie ufał swoim owieczkom? Boi się, że spora część owieczek postanowi nie dać się strzyc? Kościół woli pływać w mętnej wodzie, ot co.
Jakoś nikt (lub prawie nikt) nie zwraca uwagi na dobra, które kościół przytulił na ziemiach włączonych do Polski. Tylko w kółko wszyscy rozckliwiają się ile to kościołowi zabrano. Fundusz kościelny był rekompensatą za to. Kościół odzyskał, poprzez komisje majtkową dużą część tego co stracił (często po zaniżonej cenie, nie może pan tego nie wiedzieć) to jeszcze chcieliby wylądować miękko na 1% podatku. A przypuszczenie że gdyby kościół odzyskał wszystko co mu zabrano (i na czym mógłby zarobić dysponując tym majątkiem) to mit. Dalej by wyciągał rękę po państwowe.
Słyszał pan, że w Gdańsku kościół kupił, za 10% wartości, ziemię? Jeśli w XXI w. takie cuda są możliwe, to proszę sobie odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób kościół wchodził w posiadanie włości w wiekach wcześniejszych. Bułka z masłem.  Rząd nie zachowuje się przyzwoicie także i dlatego, że na stowarzyszenie np. hodowców kanarków (z całym szacunkiem dla członków tegoż) można odpisać ponad 3 razy więcej, niż na Kościół związany z Polską od ponad 1000 lat, dzięki któremu nasza państwowość najpierw okrzepła w Europie, a potem przez wieki jej służył. Nie do przecenienia są także lata zaborów najpierw tych od końca XVIII w. do 1918 r., a potem z lat 1939 do 1989, kiedy to Kościół był jedynym miejscem, gdzie Polak pozostawał Polakiem i mógł czuć się wolnym.
Oszustwem ekipy Tuska jest także twierdzenie, że dzięki takiemu rozwiązaniu (0,3% podatku PIT na Kościół) to wierni będą utrzymywać Kościół. Wielu z nich to osoby nie płacące podatku PIT w ogóle albo osoby starsze, dla których deklaracja podatkowa jest na tyle skomplikowana, że poprzestają na rozliczeniu robionym przez ZUS. Ich pieniądze nie zasilą więc funduszy Kościoła i wie o tym zarówno Tusk, jak i jego ekipa fałszywie deklarując rzekomy kompromis, będący w rzeczywistości zwykłym oszustwem.  Co za brednie, jak czytam o tych rzekomo historycznych zasługach to zaraz przypominam sobie fakty. Prymasa Poniatowskiego, który przystąpił do Targowicy i namówił do tego swojego kuzyna, króla . biskupów opłacanych przez dwory Prus i Rosji, głosujących za rozbiorami, radość papieża z III rozbioru Polski, wyrażaną w listach do carycy Katarzyny, potępienia wygłaszane przez hierarchów katolickich w XIX w. wobec powstańców listopadowych i styczniowych. Nie na darmo Piłsudski i piłsudczycy z taką niechęcią odnosili się do KK w okresie międzywojennym (sam marszałek był całkowicie indeferentny religijnie- by powtórnie się ożenić wystąpił z KK), nie mogli mu zapomnieć iż w istocie KK jako potężna instytucja międzynarodowa ale też polska hierarchia w całości i większość duchowieństwa ( z bardzo nielicznymi wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej ręki) zawsze występowała przeciwko polskim dążeniom niepodległościowym i walce o odzyskanie niepodległości. Warto zwrócić uwagę iż tak naprawdę, mimo tego iż Polska była dużym krajem katolickim, to przez całe jej dzieje papiestwo jako podmiot prawa międzynarodowego nigdy nie stawała po stronie państwa polskiego w jego sporach międzynarodowych z innymi państwami katolickimi (chodzi tu o słynne procesy z Zakonem Krzyżackim). Najbardziej jednak oburzające jest zagarnięcie przez KK Konstytucji 3 Maja in zrobienie z dnia jej uchwalenia święta kościelnego. Tą konstytucję uchwalili polscy masoni i część patriotycznej szlachty (chlubnym wyjątkiem, ale niestety tylko wyjątkiem był Hugo Kołłątaj), zrobili to zresztą na drodze zamachu stanu wykorzystując nieobecność na Sejmie większości przeciwnej jej katolickiej szlachty ( z powodu przerwy świątecznej w obradach). Największy udział w jej obaleniu miała natomiast hierarchia KKi magnaci którzy wspólnie zawiązali Targowicę. Tyle historia! Niech więc biskupi i ich zwolennicy nie powtarzają ciągle o historycznych zasługach, bo nikt tych prawdziwych im nie odmawia, zwłaszcza z okresu komunizmu, ale niech pamiętają iż kościół katolicki w Polsce ma na swoim sumieniu także zaprzaństwo , zdradę i szkodzenie państwu polskiemu.  A jakich to ostatnio duchownych oskarżano medialnie w Polsce o pedofilię?
Przypominano tylko sprawę ,z przed lat, proboszcza z Tylawy.Natomiast pedofilią w Kościele zajmował się sam Kościół,w którego imieniu wypowiadał się abp.Michalik,osoba,która powinna przeprosić publicznie za zamiatanie tamtej
sprawy pod dywan i oczernianie kobiety,która to ujawniła. 
21:25, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6