RSS
poniedziałek, 30 maja 2011
W Polsce

„Polsce potrzebna jest silna opozycja, z takim przywódcą jak Jarosław Kaczyński, politykiem zdolnym, nieprzeciętnym,…”
Panie Gospodarzu jak przeanalizować działania P.J.K. to nie da się tego co Pan napisał obronić. Jest dokładnie odwrotnie J.Kaczyński to bardzo kiepski polityk, /wręcz nieudolny/ i mało zdolny (i dla Polski to jest b, dobre).
O takich jak on mówił Gogol /a ten pisarz znał się na ludziach/
„„Ludzie ograniczeni, a przy tym fanatycy, stanowią plagę ludzkości. Biada
państwu, w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę”
Metodę którą zastosował a mianowicie „wszystkie chwyty dozwolone i moralność polityka nie obowiązuje” znamy od dawna i z historii wiemy. że zawsze przynosiła olbrzymie krzywdy ludziom rządzonym i najczęściej źle kończyli ci co tę metodę stosowali, Hitler /on też tę metodę polityki/ stosował powiedział „zrobiliśmy już tyle zła ,że teraz możemy tylko zwyciężyć”
Metoda ta zwykle daje duże korzyści w początkowym stadium polityki, a potem jest coraz gorzej i coraz trudniej.
Kaczyńskiemu udało się tą metodą doprowadzić PiS do rządzenia i wprowadzić Brata na Prezydenta jednak nie udało się / i całe szczęście/ przechwycić władzy i uzyskać pełną władzę swej partii /co prawdopodobnie szybko by wykorzystał do stworzenia swej dyktatury, bo Piłsudski był mu przykładem/, (miał szansę przechwycić władzę ale na szczęście jest nieudolny).
Tuż po rezygnacji z koalicji z PO dla Wprost informuje „myśleliśmy że PO weźmie gospodarkę i zdrowie !!!…” Czy to nie skrajna głupota polityczna! Przecież informował wszystkich wyborców że PO jest na usługach obcych mocarstw i chce wyciągnąć pieniądze z kieszeni Polaków i ich pomysły na gospodarkę są niszczące dla kraju.
Takich jak powyższe wpadek są setki nie ma tu miejsca by wyliczać większe błędy tego polityka.
Analizując to co robił widać adekwatnie celem była pełna władza bez sprecyzowania co pocznie z nią w przyszłości. Najpierw trzeba ją uzyskać a potem się zobaczy. Interes Polski i Polaków nie odgrywał żadnej roli w tym działaniu to potwierdziły działania Pana J.K. Obecnie ten Pan chce skorzystać na kryzysie by podreperować waląca się Partię i znów widać że interes narodowy ma gdzieś.
Tu jeden z blogowiczów ma rację – gonić takich z polskiej polityki i tępić gdy tylko się pojawią.
niedziela, 29 maja 2011
Obama

Posłuże sie jako komentarzem kilkoma wybranymi cytatami z prasy:
„Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama pojedzie najpewniej jeszcze tego lata do Izraela i Jordanii oraz do Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii – poinformował w sobotę sztab wyborczy czarnoskórego senatora z Illinois. Celem wizyt będzie – jak wyjaśniono w komunikacie – „ocena sytuacji krajów, które są kluczowe dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego, i podtrzymanie stosunków z przyjaciółmi i sojusznikami”.
-Do Izraela poniewaz Izrael, który jest bliskim i solidnym przyjacielem USA, musi się zmierzyć z poważnymi zagrożeniami, od Strefy Gazy do Iranu – ocenił Obama…
Siły Obronne Izraela, SOI, ang. Israel Defence Forces, IDF) – oficjalna nazwa armii izraelskiej, jednej z najsprawniejszych i najnowocześniejszych sił zbrojnych na świecie. W dużej mierze zawdzięcza to strategicznemu partnerstwu i wsparciu finansowemu i technologicznemu ze strony
Łączna liczba żołnierzy wynosi 175 tys. (oraz 430 tys. rezerwistów), dysponujących nowoczesnymi i licznymi samolotami, pojazdami pancernymi i okrętami wojennymi. Choć oficjalnie tego nie potwierdzono, Izrael jest w posiadaniu broni jądrowej, w liczbie – według zachodnich ekspertów – około czterystu głowic, które przenoszone mogą być także przez rakiety średniego zasięgu Jerycho i Lance.
Gaza 1.5 miliona ludzi kompletnie odcietych na malym skrawku od reszty swiata.
80% zyje ponizej granicy ubostwa.
Bezrobocie okolo 40%.

Weglarczyk z Wybiorczej:
“ Glowna cecha amerykanskiej polityki jest jej idealism i chec niesienia pomocy slabszym”…

Gdy napisalem, ze to nie pasuje do amerykanskiej polityki wobec Palestyny i Gazy moje wejscie na jego blog zostalo zablokowane a ja zostalem oficjalnym antysemita…

A teraz inna „zabawna” informacja dajaca wiele do myslenia…:

Do Paryża pojechało ok. 3,5 tys. polskich studentów. Za 20 zł zapewniono im przejazd, wyżywienie i hotele od piątku do niedzieli. O tym, że jadą na wiec Ludowych Mudżahedinów, większość dowiedziała się na miejscu…”

„Wiec kończy się o ok. godz. 18. Na internetowej stronie Ludowych Mudżahedinów czytamy o nim dzień później: „Ponad 70 tys. Irańczyków z USA i Europy domagało się w Paryżu usunięcia Ludowych Mudżahedinów z listy grup terrorystycznych”. Ani słowa o studentach z Polski i innych krajów, którzy według szacunków „Gazety” stanowili mniej więcej połowę demonstrantów. Zaklasyfikowano ich jako Irańczyków.

Na stronie BBC, gdzie demonstracja była drugą wiadomością z Europy, napisano, że „dziesiątki tysięcy sympatyków irańskiej opozycji zebrało się w Paryżu”.

Ludowi Mudżahedini najprawdopodobniej zabili premiera, prezydenta i prezesa sądu najwyższego Islamskiej Republiki Iranu. Ostatecznie jednak przegrali i znaleźli schronienie za miedzą u Saddama Husajna, który wojował z Iranem.

Z baz w Iraku wyprawiali się do Iranu i nadal dokonywali zamachów. Większość krajów zachodnich uznała ich za grupę terrorystyczną, ale narastająca wrogość między USA i Iranem działała na ich korzyść. W 2002 r. to oni ogłosili światu, że w tajnym ośrodku w Natanz Iran prowadzi badania nad wzbogacaniem uranu.

Waszyngton i jego sojusznicy zaczęli patrzeć na Ludowych Mudżahedinów przychylniej. Choć od 2003 r. Irak kontrolują Amerykanie, to baza pod Bagdadem, gdzie żyje kilka tysięcy „terrorystów”, nadal istnieje, a USA płacą za ich utrzymanie. Ludowi Mudżahedini stali się dżokerem w jednym z najważniejszych konfliktów współczesnego świata – między Zachodem a Iranem. Ludowi Mudżahedini najprawdopodobniej zabili premiera, prezydenta i prezesa sądu najwyższego Islamskiej Republiki Iranu. Ostatecznie jednak przegrali i znaleźli schronienie za miedzą u Saddama Husajna, który wojował z Iranem.

klimatyzacja rozmowa
Z baz w Iraku wyprawiali się do Iranu i nadal dokonywali zamachów. Większość krajów zachodnich uznała ich za grupę terrorystyczną, ale narastająca wrogość między USA i Iranem działała na ich korzyść. W 2002 r. to oni ogłosili światu, że w tajnym ośrodku w Natanz Iran prowadzi badania nad wzbogacaniem uranu
18:35, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 maja 2011
Hiszpania

Wygrana, z ogromną przewagą, prawicy nad lewicą we wczorajszych wyborach lokalnych w Hiszpanii może być przez słabiej zorientowanych interpretowana jako wynikająca wyłącznie z kwestii ekonomicznych.

Ale obniżający się standard ekonomiczny społeczeństwa, a przede wszystkim POCZUCIE tegoż, subiektywna perspektywa obniżenia zdolności nabywczej zarobku i możliwości znalezienia pracy – to nic innego jak POCZUCIE ZAGROŻENIA BEZPIECZEŃSTWA. W tej sytuacji zwycięża żądanie zwiększenia bezpieczeństwa, kosztem zmniejszenia obszaru WOLNOŚCI. Prawicowe rządy w mniemaniu mas wyborców gwarantują mniejszy zakres wolności, za to dają obietnice zwiększenia bezpieczeństwa. Szczególnie lewicowe rządy w Hiszpanii przez mało kogo mogłyby być oskarżone o zamordyzm (no, może przez kler tamtejszy…)
A jednak przegrały!
Przegrały (i będą coraz częściej przegrywać gdzie indziej), bo pogarszająca się sytuacja ekonomiczna na świecie, a w każdym razie takie jej odczuwanie, jest dla większości ludzi znakiem . A to, jak tu piszę od kilku już tygodni (ku rozgoryczeniu „strzelających do posłańca”), uzasadnia według ludzi redukcję obszaru WOLNOŚCI.
Dopiero poprawa ekonomiczna, a z nią wzrost poczucia bezpieczeństwa, pozwoli na powrót zdecydowanych wołań o wolność.

21:28, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 maja 2011
tabloid
Tabloidy i internetowe wydania dzienników dostarczają przede wszystkim sensacyjnych informacji z nutą „wisielczego nastroju” i „będąc pod wpływem” (na bani). Jeżeli ważyć intensywność i miejsce (1 strona) podawanych klimatyzator informacji to najczęściej wypadki drogowe na „podwójnym gazie” powodują policjanci, a głównie tylko młode matki z pociechami na wózkach uprawiają slalom z końcowym klimatyzacji przystankiem w białej izbie. Dawki sensacyjnych informacji pośrednio pokazują ile jest jeszcze problemów społecznych przed rozwiązaniem, których stoimy. Na drugim biegunie wypychane są wiadomości o charakterze separatora „realnej rzeczywistości” tj. 160 000 gospodarstw domowych odcięto prąd /tendencja wzrostowa/, z pensji dyrektora, który przez przypadek został premierem i jest piłkarzem można podłączyć za zyski banku ponad 1 000 000 mieszkańców do nowego źródła energii. Jest to chocholi taniec informacji.
Kto ruszy spetryfikowaną strukturę Polskiego Związku Piłki Nożnej i pomoże młodym pasjonatom „kopania” ten wygra następne wybory klimatyzacji  !. Więc zakładajmy za premie przypadkowych ministrów i premie z „uwłaszczenia” tzw. zielone boiska, ponieważ problem przerósł wszelkie możliwości klimatyzatory rządzących, a chłopcy grają na betonie lub asfalcie i itd.
PS. Na stadionie gwizdać każdy kibic może, na boisku tylko sędzia, ale i tak wszędzie przekręty. Wyskoczyła ostatnio dobra wiadomość i to prawdziwa, młoda kielczanka w Krakowie pięcioraczki urodziła i zamierza chyba emigrować.  
Wisielcze wiadomości wywołują wisielcze humory.No i potem się dziwimy dlaczego nasze społeczeństwo ma opuszczone głowy i nie śmieje się. A niby dlaczego?Przecież jeszcze nie zidiociało tak do końca jak niektórzy kierownicy naszych społecznych poczynań. Był przecież początkowo niespotykany entuzjazm,”Żeby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej”.W rezultacie spopielono wszystko w klimatyzacje. Stąd tylu wisielców nie potrafiących sobie poradzić z obfitością wolności,pluralizmu i demokracji.Taki stan rzeczy instalacja klimatyzacji nasuwa wątpliwości co jest nadrzędnym, wartości czy życie? Czy w ogóle tymi wartościami jest wysycone nasze ,powiedzmy sobie,demokratyczne życie. Dlaczego Konstytucja musi eksponować wartości, które mamy w nadmiarze i czy w istocie jesteśmy państwem prawa? Prawdę mówiąc mnie się zawsze wydawało,iż każde państwo separator jakieś tam prawo ma i udowadnianie na tym tle,że my jesteśmy państwem prawa zakrawa jakby na kpiny. Chyba,że taka klima enuncjacja konstytucyjna jest przyznaniem faktu bezprawia w Polsce i apelem o uporczywe i konsekwentne przywracanie prawa i sprawiedliwości w naszej Ojczyźnie. A może to jest tak ,że prawo ma charakter klasowy,jak głoszą wiadomi i zdeklasowani wieszcze interesów klasy robotniczej. Sprowadzając istotę tej myśli do sedna,należy powiedzieć, że posiadacz posiada prawo, a wywłaszczony z prawa może zaledwie je wykonywać na poziomie np. Montelupich. Jakież to eleganckie, nieprawdaż? Cała zaś reszta jest polityczną konsekwencją  klimatyzuje powyższego.

Dotychczas, w marksowskim ujęciu, prasa stanowiła zaledwie instrument w zdobywaniu i utrzymywaniu władzy. Jak rzeczywistość socjalistyczna dowiodła, marny to był instrument.
Rewolucja solidarnościowa pokazała niezbicie, że media posiadają, tak blisko będąc władzy, ambicje  
klimatyzacji jej posiadania obwołując się czwartą władzą

system kaskadowy
Prawdopodobnie przekroczylem pewna linie w krytyce ostatniego felietonu…
Niemniej jednak uwazam, ze „character assasination” profesora w oparciu o wybrane zdania i przesmiewcza ich interpretacje jest prostackie i wskazuje na slabosc w sferze klimatyzacja argumentacji oraz manipulacje.
Swiadczyc moze o tym, ze szuka sie taniego poklasku wsrod motlochu, ktory na takie numery daje sie nabierac i malo tego bedzie sie podlaczac do rechotu z Pana Profesora na bazie „oczywistych faktow” dostarczonych 
Ponieważ ten blog czytam ja i paru inteligentnych ludzi (mnie nie wypada sie samemu do takowych zaliczac – ..”juz czytam radosny rechot absolwenta – szkoly w Szczytnie…”) czuje sie w ich i swoim imieniu osobiscie i trzeciej osobie mnogiej urażony klimatyzator.
Przy wysokich wartościach temperatury medium chłodzącego skraplacz klimatyzacji , obieg jest częściowo realizowany w obszarze nadkrytycznym, co oznacza że sprężarka wytłacza gaz a nie parę, wówczas w wysokociśnieniowym skraplaczu nie zachodzi proces skraplania klimatyzacji, lecz ochładzanie gazu w klimatyzatorze
Ależ te objawy możemy zauważyć we wszystkich mediach. „Fakty” rozpoczynają się od wysiedlenia bezdomnych, „Wiadomości Sportowe” od kataru Kubicy, a „Pogoda” od tego, że prowadzącemu układ chmur układa się w formie skoczni Małysza.
Wspaniałym potwierdzeniem Pana słów jest szeroko rozumiana kultura masowa. Nie ma już rzeczy normalnych, wszystko jest wspaniałe, szokujące, cudowne, niepowtarzalne. Każda gwiazdka 10-minutowa jest światowej sławy artystką, każdy występ jest szokiem i olbrzymią niespodzianką.
Ten bębenek musi być cały czas podbijany. Ale czasy normalne już nie wrócą. Idzie młode pokolenie, które już nie potrafi inaczej. 
Zmiana stanu na ciekły następuje dopiero po zdławieniu czynnika do ciśnienia parowania. Obiegi nadkrytyczne wykorzystuje się zarówno w systemach komercyjnych jak również w hipermarketach, w klimatyzacji samochodowej, domowych pompach ciepła jak również w automatach z napojami. 

Układy kaskadowe podobnie jak układy dwustopniowe służą do osiągania niskich wartości temperatury. System kaskadowy złożony jest przynajmniej z dwóch oddzielnych obiegów chłodniczych i klimatyzacji, przy czym skraplacz pierwszego stopnia kaskady stanowi jednocześnie parownik stopnia drugiego. 
Tym razem nie na temat „Wisielczych wiadomości”, ale chciałbym się tutaj podzielić z Gospodarzem i Czytelnikami odkrytą przeze mnie rewelacją na temat pochodzenia sławnego terminu „moherowy beret”. Jest ogólne przekonanie, że wymyślili go zwolennicy Platformy Obywatelskiej, czy wręcz sam . Miałem już wcześniej głębokie przekonanie, że czytałem o tym znacznie wcześniej niż przed przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi i teraz to znalazłem. Otóż termin ten wymyślił  w 2005 roku jako członek pomorskiego LPR-u (sic!). Nazwał wtedy klasycznym „moherowym beretem” ówczesną poseł Gertrudę Szumską, związaną ze środowiskiem zwolenników Radia Maryja. Można to sprawdzić w artykule zamieszczonym w „Trójmieście”, lokalnym dodatku „Gazety Wyborczej” z 20 lutego 2005 r.
Ciepło odbierane ze środowiska chłodzonego jest zatem przekazywane do otoczenia za pośrednictwem kilku kolejnych obiegów chłodniczych, pracujących w stosunkowo wąskich zakresach temperatury i ciśnienia roboczego. W każdym stopniu kaskady może być realizowany obieg jedno- jak i dwustopniowy (w zależności od parametrów pracy). Główną zaletą urządzenia kaskadowego jest możliwość napełnienia każdego ze stopni kaskady innym czynnikiem chłodniczym, można zatem dobrać optymalny płyn roboczy do zakresu temperatury pracy poszczególnych obiegów chłodniczych. 

Rozpad takiej partii , nieporozumienia w innej , nie wiedzieć co w następnej. Wszechobecne reklamy ( tak głupie , że zastanawiamy się nad pracą w branży , gdyż stać Nas na dzieła sztuki w porównaniu np. z jogurtami mającymi „owoce ze krzaczka” , mnóstwo kasy możemy zarobić…) I jeszcze nieuczciwość w piłce. I próba ratowania tejże  separatory autorytetami.
Rozpacz…
Dyskusje o misji telewizji i radio , pozostaną najwidoczniej dyskusjami tylko, o ile Zarządy tych mediów nie zrezygnują z publiczności i pozwolą sobie na wyniki oglądalności mierzone promilami separatorów , nie procentami. I Pan i My , jesteśmy właśnie „promilami” oglądalności. Przypominamy tu , że wpływ ma zawsze większość (czyż to nie zasada demokracji?). Nic nie szkodzi , że ta większość chce bezmyślnego konstatowania krwi , szubienic , kółek wzajemnej adoracji w stylu „Taniec z gwiazdami” lub „Jak oni śpiewają”. Nic nie szkodzi. Media sprzedają to , na co jest szalony- jak widać-popyt.Przykładowa kaskada CO2 /NH3  pokazana jest na rysunku. 
11:40, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 maja 2011
interpretacja
Nie wiem czy warto zajmować się polskim podwórkiem gdy świat „gore”: kryzys ekonomiczny u bram, wschodząca potęga ugodzona (Chiny) przez kolejną katastrofę naturalną o wymiarze globalnym (2 lata temu Katrina podobny zadała cios mitowi „buszowego” USA), tajfun w Birmie, susza w Afryce i pd.Europie, wzrastająca fala lewicowego populizmu (ja uważam to określenie za pozytywne, nie pejoratywne jak sie czyta w polskiej prasie) – Wenezuela, Ekwador, Boliwia – troche w cieniu Urugwaj, Argentyna i brazylijski kolos (dlaczego Premier RP nie klimatyzator pojechał nad Paranę i Copacabanę – to przecież wizytówka kontynentu, najważniejszy element regionu i przyszły gracz światowego „orbis terrarum” ?!).
A te polskie przepychanki – książka o Lechu W, memuary Kazimierza M (byłego Premiera !), nowy pasterz diecezji warszawsko-praskiej itd. – są tylko lokalnymi pryszczami, nic w skali świata nie znaczącymi drobinami piasku. Nasze media są przeraźliwie prowincjonalne klimatyzatory, tragicznie zasklepione w nadwiślańskim grajdołku, wyolbrzymiające role Polski i Polaków w Europie (czy w UE). Od poklepywania po plecach naszych polityków – różnych opcji – przez partnerów unijnych (czy amerykańskich) nic nie wynika. Nasze pomysły „na Europę”, na NATO, na całokształt roli Polski za 10, 20 lat są niczym, zerem, wańkowiczowskim chciejstwem.Prof. A.Walicki czy B.łagowski cały ostrzegają przed romantyczno-mitologiczno-mesjanistycznym traktowaniem polityki. Zwłaszcza wschodniej. Dobrze wiadomo o co chodzi.
I tu – chapeaux bas – ukłony dla Torlina (wpis z dn. 26.05.br h: 8.28). Upadek naszych mediów, krajowych już się zaczął. To jest jak wypisz wymaluj u Postmanna („Zabawić się na śmierć” – sprzed 28 laty ale jakie aktualne w dzisiejszym RP). Zdziecinnie, infantylizm, „głupkowatość” i trwanie (jeśli mówimy coś poważnie – o ile to tak można nazywać !) przy XIX wiecznej interpretacji procesów zachodzących w dzisiejszym świecie zakrawa na sepukku. Nasze, narodowe, państwowe i społeczne sepukku……Alez oczywiscie, ze dzisiaj jest to nieistotne Bolek, Olek, Alek itp… nieistotne z punktu widzenia beletrystyki klimatyzator. Proble polega na tym, ze beletrystyki nie mozna mierzyc ta sama miarka jaka oceniamy historie. To co bylo i jest przykrym doswiadczeniem w Polsce jutro moze byc przykrym doswiadczeniem w Europie. Piotra Gontarczyka czy Krzysztofa Wyszkowskiego nalezy czytac i rozumiec co nas w Europie czeka w przyszlosci jezeli pewne praktyki nie zostana wyhamowane. Polityczna intuicja Szanownego Gospodarza sprawdzala sie prawie zawsze, chyba ze potraktujemy pewne wybryki jako prowokacja aby wszystko szlo we wlasciwym kierunku. Mimo wszystko rozumiem Szanownego Gospodarza sympatie, czas leczy rany – prawda? Ostatecznie rozchodzi sie o byc albo nie byc….
Torlinie – wolę słuchać wiadomości w rosyjsko-języcznym kanale Viesti lub na ZDF-ie względnie ARD……(mam dostęp do ASTRY i HOTBIRDA). Interpretację – świata, sytuacji w Europie, nawet w Polsce – wyrobię sobie sam, na podstawie „spojrzeń” naszych dwóch sąsiadów. Najważniejszych olbrzymich z wielu powodów klimatyzacja, sąsiadów. Wiem, iż ich spojrzenie też jest obarczone jakąś skazą. Nie potrzeba mi do tego nieudolnych, prymitywnych i działający na „polityczne zamówienie” (na dodatek – doraźne, dzisiejsze lub wczorajsze), a mnie traktujących jak idiotę, dziennikarzy – obojętnie państwowych czy prywatnych mediów.
Pozdrawiam serdecznie.
Gwałtowny protest moralnych „autorytetów’ z nadania „GW” przeciwko dwóm historykom IPN-u przygotowującym do wydania książkę poświęconą przeszłości Lecha Wałęsy, każe postawić pytanie: czego tak panicznie boją się owe „autorytety”? Dlaczego ujawnienie faktów z życia Wałęsy, wskazujących na jego związki z SB, przyprawia ich o taką trwogę?
Praca Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza, klimatyzator stanowi dla polskich sitw „okrągłostołowych” bardzo niebezpieczny precedens! Jeśli bowiem historycy IPN-u będą nadal drążyć temat kulis powstania III RP, to „szydło wyjdzie z worka”. Runąć może latami budowany mit o historycznym porozumieniu komunistycznych klimatyzacje władz PRL-u z demokratyczną opozycją, przy „okrągłym” stole. Z wiedzy która już wyciekła z archiwów polskich i sowieckich służb specjalnych, wyłania się bowiem zupełnie inny obraz „poczęcia” III RP, niżby to chciała utrwalić w społeczeństwie klika skupiona wokół „GW”.
Przy „okrągłym” stole nie było żadnego historycznego porozumienia pomiędzy komunistyczną władzą, a demokratyczną klimatyzacje  opozycją. „Okrągły stół” był tylko propagandowym, końcowym akordem operacji polskich i sowieckich służb specjalnych, starannie przygotowywanej przez wiele lat! Celem tej operacji było „przefarbowanie” komunizmu na demokrację parlamentarną w taki sposób, aby komunistyczne elity „suchą nogą” przedostały się na drugi brzeg. „Okrągły stół” był czystą mistyfikacją!! Jego uczestnicy (z jednej „strony” – władcy PRL-u, z drugiej- tajni współpracownicy służb specjalnych) mieli do odegrania starannie wyreżyserowany spektakl, przygotowany przez polskie i sowieckie służby specjalne. Przedstawienie to miało utwierdzić polskie społeczeństwo w przekonaniu o demokratycznym charakterze przemian i o pokojowym przekształceniu się komunizmu w system demokracji parlamentarnej! Manewr ten udał się nad podziw, klimatyzator w efekcie czego elity komunistyczne pospołu z członkami opozycji „demokratycznej”, w ciągu kilku lat rozgrabili dużą część majątku narodowego i opanowali (bądź utworzyli nowe) media. Tak „wywianowani”, zawłaszczyli sceną polityczną, blokując do niej dostęp wszystkim niezależnym politykom i partiom.
W przedstawionej intrydze służb specjalnych, Lech Wałęsa był tylko nic nie znaczącym pionkiem! Jego pohukiwania o tym jak to on sam w pojedynkę obalił komunizm, są tylko żałosnym bredzeniem niskiego rangą tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”, którego wyniosły do władzy służby specjalne w roli listka figowego skrywającego prawdziwych graczy!
Myślę, że musimy te wszystkie awantury i szumy jakoś przeżyć, by po klimatyzacji epoce chaosu nastał jako taki ład. Niestety, to co teraz się dzieje, to koszty naszej wolności. Miała być demokracia – jak dowcipnie spuentował nasze podskórne marzenia Wałęsa – a każdy mówi i pisze co chce. Pragniemy jakiegoś porządku i ładu, także w mediach, ale gdyby taki nastał przekornie protestowalibyśmy, że jakieś określone czy nieokreślone siły tłamszą demokrację.
Też denerwuje mnie owczy pęd dziennikarzy do wałkowania banalnych i głupawych tematów, ale w sumię wolę ten nadmiar niedojrzałej wolności, jak mawiają kaznodzieje, niż stałe poczucie braku swobód obywatelskich, który odczułem na własnej skórze w latach 70. i 80.
Jeśli nie uda się zastraszyć historyków z IPN-u i nadal będą oni grzebać w papierach służb specjalnych, to prawda o poczęciu III RP wcześniej czy później wypłynie na wierzch Będzie to oznaczać kres moralnych „autorytetów” z nadania „Gazety Wyborczej” i jej szefa A. Michnika. Obywatel ten w porozumieniu z towarzyszami radzieckimi przygotowywał esbecki przewrót 1989 roku, odwiedzając w tym celu kilkakrotnie w roku 1988 ambasadę ZSRR w Warszawie, oraz składając wizytę w Kraju Rad. Fakty te przypomniał w telewizyjnym programie „Cienie PRL-u” Bronisław Wildstain, kilka tygodni temu.
Esbecki przewrót z 1989 roku ubezwłasnowolnił polskie społeczeństwo. Komunistyczna nomenklatura pospołu z „demokratyczną” opozycją ograbiła społeczeństwo z dużej części majątku narodowego,. Dysponując zrabowanymi kapitałami oraz mediami, ludzie ci zmonopolizowali scenę polityczną, niszcząc w zarodku wszelkie obywatelskie ruchy polityczne, które mogłyby im zagrozić.
Nie mogę odmówić sobie przyjemności odniesienia się do tych powyższych wpisów, które nawiązują do sloganu:”prawda was wyzwoli”. Otóz drogi „bobolo” e.c, wy, kościelno-katol.- skrętni wyznawcy wyzwolenia przez prawdę; jakoś umyka wam notorycznie fakt (setki faktów), że jak sprawa dotyczy problemów KK (np. Paetz, Wielgus, Jankowski, Rydzyk itd., itd.), to wtedy zapominacie o wyzwolicielskiej roli prawdy i mówicie:nie atakujcie Kościoła, pozwólcie hierarchom wyjaśnić sprawy wewnątrz, Bóg nierychliwy…, niezbadane są wyroki boskie…
Stale się modlicie, słuchacie Lekcji i Ewangelii i stale umyka wam definicja słowa:”FARYZEUSZ”.
Przerażenie i agresja z jaką klika „GW” próbuje powstrzymać wydanie książki o Wałęsie, bądź w ostateczności zdezawuować jej treść poprzez brutalny atak na autorów książki, jest rozpaczliwą próbą zatajenia prawdy o kulisach powstania III RP, będącej bękartem sowieckich i polskich służb specjalnych. Ujawnienie tej prawdy i pokazanie dokumentów ją potwierdzających, będzie końcem legendy „demokratycznej” opozycji i stanie się początkiem mozolnego procesu „odbijania” Polski z rąk pogrobowców stalinizmu, przez budzące się z letargu społeczeństwo obywatelskie. Takiego scenariusza wydarzeń obawiają się moralne „autorytety” i dlatego z takim szaleństwem w oczach atakują IPN i historyków tam pracujących!

sobota, 14 maja 2011
stanowisko
W przypadkach gdy Polska powinna szybko (ale nie wybiegając przed szereg) i zdecydowanie zająć stanowisko w sprawie istotnych międzynarodowych wydarzeń, ponownie występuje zwarcie. Spięcia na linii Prezydent-Premier zaczynają przybierać stały, strukturalny charakter. Polska mogłaby odgrywać istotną rolę w kreowaniu Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii Europejskiej ( II Filar), gdzie przy ustalaniu stanowisk obowiązuje zasada jednomyślności, ale państwo może także wybrać „konstruktywne wstrzymanie”. Przepychanka pomiędzy dwoma ośrodkami oraz korepetycje udzielane premierowi, który jest ważniejszym partnerem dla UE to typowe polskie piekiełko i reakcje „in statu nascendi” przy otwartych kurtynach.
PS. W Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu dzieją się jakieś „zakręcone” pomysły i tak: przy udziale BBN ma powstać klasyfikacja kombatantów (ponad 1mln.), a nieskazitelni otrzymają status weterana i itd. Leo Beenhakker podczas uroczystości odznaczania co nawet odnotowały zagraniczne tabloidy, został przez prezydenta przemianowany na L. Been..hauera ku zaskoczeniu kibiców … . Do końca kadencji jest jeszcze kilka lat, a w zasobach kadrowych J. Kaczyńskiego, A. Macierewicz czeka z pomysłami, może akcja „licencja dobrego Polaka przepustką do udziału w przyszłych wyborach” zaspokoi harcownicze zapędy, ale lustracja 38 mln. Polaków i Polonii na szczęście nie jest fizycznie możliwa do wykonania

21:06, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 maja 2011
felietonik

Czym Jaś (w angielskiej gazecie byłoby „John” oczywiście) za młodu nasiąkł, tym na starość trąci.
Oj chyba to wpływ autorytetów kształtujących naszego Autora, a przywołanych w tym felietoniku, tuzów dziennikarstwa Mieczysława F. Rakowskiego i najwyższego autorytetu moralnego, pierwszego dietetyka PRL redaktora Jerzego Urbana. Znając zamiłowianie wspomnianych do ustrojów demokratycznych nie dziwi cytat:

„zwyczajny obywatel nie jest w stanie rozpoznać zalet i wad proponowanych zmian, do urny się nie pofatyguje, albo będzie głosował tak, jak każe ksiądz bądź dyktuje strach przed prywatyzacją.”

Tak tak. Tylko oświecone głowy Pana Passenta, Urbana, Rakowskiego (tuż to wybitny specjalista od ekonomii) no i w ostateczności wybitnych specjalistów od zagadnień zarządzania służbą zdrowia jak historyka Donalda Tuska i doktora nauk rolniczych Pana Olejniczaka do spółki z politologiem Napieralskim sa w stanie ocenić jak uszczęścliwić ten głupi zaściankowy i sklerykalizowany do szpiku kości motłoch.

sytuacja Pięknie. Zaraz rozlegną się tu głosy zachwytu nad elokwencją i głębią myśli Pana Redaktora. Gratuluje. Szkoda tylko że pisać będą, czy tego chcą czy nie ZWYCZAJNI ludzie, bo Urban i Rakowski to pewnie nawet się tu nie pofatygują. Myślę, że na kapitanie to się tu kończy. Ciekawe więc na ile wiarygodne będą te zachwyty ludzi, którzy nie potrafią oceniać wad i zalet, pofatygować się do urny itp. To, że samoocena forumowiczów na Pana blogu jest tak zawyżona nie zmienia faktu, że to są ZWYCZAJNI ludzie. I zanim Pan ZWYCZAJNYCH ludzi zacznie obrażać, niech się Pan 3 razy zastanowi czy redaktorem naczelnym Polityki jest nadal M.F. Rakowski a najpoczytniejszą rubryką jest rubryka Pana Urbana czy jednak coś się w tym kraju zmieniło. W Polityce te zmiany ida wolniej jasne. Ale jednak. Świat się zmienia. Warto na to zwrócić uwagę
Tagi: polityka
23:01, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 maja 2011
dyskusja o Polsce
Polska stala sie w nadmiarze rozdyskutowanym krajem i raczej coraz czesciej dyskusje te zaczynaja przypomina jalowe mamlanie i pociskanie demagogicznych absurdow.
Zbliżają się nie tylko wybory do sejmu i senatu ale rowniez do Parlamentu Europejskiego.
Za zasłona tych dyskusji trwa inne zycie polityczne, przygotowywanie roszad personalnych zagrywek politycznych, ktore w moim przekonaniu moga sprawic ze Platforma bedzie zwyciezca wyborow , ale nie jaskrawie zdecydowanym. Wowczas – co moze byc efektem zgrzytow na linii Tusk-Schentyna, ten drugi desygnowany bedzie na Premiera, a Tuska z twarza odejdzie i ma calkiem powazne szanse przejsc na predysponowane stanowisko w szczytacj Parlamentu Europejskiego,. Ta roszada moze teoretycznie odbudowac pewna wiarygodnosc i zaufanie PO i w efekcie PO może liczyc na szersza kolacje z SLD PSL i PJN. Tworzy sie wiec Rzad koalicyjny. Marginalizuje sie szowinistyczna i nacjonbalistyczna PiS i wraz z nia pelen obaw o swe jutro Kosciol Katolicki. Taki uklad moze byc bardzo korzystny i perspektywiczny dla powazniejszych zmian w Polsce a wraz z tym postepu w reformowaniu Polski w wielu dziedzinach.
Wspomnaien przez Pana Daniela tematy dyskusji spolecznej stana sie wkrotce drugo a nawet trzecioplanowe. To taki szum wokół wszystkiego przed burza wyborcza, ktora na dobre rozpocznie sie za dwa – trzy miesiące. 
Debata na temat emerytur odbywa sie na poziomie przedszkola w której zaden z uczestnikow nawet nie chodzi po Ziemi.

Realia sa takie; Rozwazajac obywateli w wieku ekonomicznie produktywnym;
Obecnie w Polsce pracuje 13.5 mnl ludzi.
2.3 mln polakow w Polsce jest bezrobotna.
ZUS placi swiadczenia do 7.3 mln ludzi.

Widac wiec ze na kazdego pracujacego przypada 0.71 niepracujacego.
A powinno byc co najmniej 4 pracujacych na kazdego nie pracujacego
Odpowiedzialnosc za taki stan (to tragedia) ponosza tylko i wylacznie rzady ostatnich 21 lat. A tak naprawde to brak tych rzadow. To tylko kolonialni nadzorcy-dyktatorzy ktorzy prowadza Polske jak bantustan na uslugach dla Zachodu.
Budzet doplaca do ZUS i funduje OFE kosztem dlugow, tj na koszt przyszlych pokolen. W tej sytuacji OFE nawet nie powinny istniec.

Tagi: OFE polityka
23:39, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6